Aracz

Members - Veterans
  • Content count

    1289
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

117 Good

2 Followers

About Aracz

  • Rank
    Major

Faction & Soldier

  • Faction
    United States
  • Soldier
    All types

Recent Profile Visitors

862 profile views
  1. Offtopowe pogawędki

    Przypuszczam, że nic to nie da. Nie oszukujmy się, Amelia jest trollem, nawet jeśli czasami pisze nie trolując, to w większości przypadków to robi i w dodatku świadomie. Zaraz zaneguje Twoje źródła, ponapierdala swoje głupoty i nie poda niczego, co by potwierdziło jej/jego/tego słowa i na końcu doda, że zwycięża merytorycznie, albo jakoś pośrednio Cię obrazi, tylko po to, by się droczyć czy kogoś zdenerwować. Opcjonalnie wszystko oleje i nawet jeśli będzie spam o tym, by odpowiedział/ła/ło. będzie udawać, że go nie ma. Chyba cały czas popełniamy błędy z przeszłości
  2. Offtopowe pogawędki

    To jest akurat ciekawe. Ale akurat o takich zaczepnych atakach kawalerii na nieprzygotowane pozycje wroga już słyszałem (ponoć przynajmniej kilka odbyło się już po zniknięciu Polski z mapy, chociaż nie mam dokładnych informacji). Popełniłem błąd, pisząc, że 1920 to był koniec (chyba, że nagniemy moje słowa uznając, że miałem na myśli duże szarże, kiedy w tej uczestniczyło 200 żołnierzy ), jednak już w samym artykule możemy wyczytać, że był to manewr niestandardowy. Również ta jedna walka nie zmienia faktu tego, że koń był środkiem transportu, a nie walki. Jestem pewien, że jak się postarasz to znajdziesz i bitwę, gdzie Niemcy kubelwagenami lecieli na wprost na amerykanów czy ruskich, nie zmieni to jednak faktu, że nie jest to standardowy sposób wykorzystania tego zasobu.
  3. Offtopowe pogawędki

    Konie nie walczyły na polu bitwy. Były używane w ten sam sposób, jak samochody. Żołnierz jechał na koniu na pole bitwy, wiózł na nim swój sprzęt, ale do walki szedł na pieszo. Ostatnie walki żołnierzy na koniach w Europie to 1920, po nim już wyszła lekcja i wszelkie dowództwa uznały, że koń zostaje w bezpiecznym miejscu poza polem walki. Wierzenie w to, że kawaleria szarżowała na koniach na czołgi jest tak samo naiwne jak wiara w to, że amerykańskie jednostki zmotoryzowane szarżowały na tygrysy przez otwarte pole w Willysach.
  4. 1st Jägers - Polish Section

    "Powiedziałem jeb jeb jeb jeb" "Przecież ja powiedziałem pif-paf" Dorośli ludzie
  5. 1st Jägers - Polish Section

    500 złotych to mało. Ja wydałem 700+ plnów na gołą "broń" na kulki, jeszcze 150 na dodatki, po tym 300 na dodatki zewnętrzne. Mundur (nie do końca mundur, bo kostium maskujący), kamizelka i dodatkowe wyposażenie to około 350 złotych. Nadal się cieszę, że całkiem mało wydałem, bo poszperałem na promocjach Są osoby które na same repliki broni wydają po 3 tysie, a kamizelki sprowadzają z samych stanów po kolejne 2 tysiące, nie mówiąc o hełmach które mają podobne ceny i okularach za 7 stów. Jak kogoś stać, to się bawi. W porównaniu do takich wydatków, nawet dokładna rekonstrukcja historyczna to grosze
  6. Offtopowe pogawędki

    @-SoldierField- Hetzers gona Hetz jest dobre, bo za razem trochę historyczne i całkiem żartobliwe. Według mnie, noszenie czegoś tylko historycznego, czy typowo patriotycznego, na co dzień, bez okazji, to takie wycieranie sobie tym mordy. To za to jest taka forma, która jest przystępna, według mnie, jak najbardziej codzienna. Możesz poszukać sobie jeszcze czegoś w tym stylu (wiem, że słaba jakość) Oczywiście, samoloty i ORP też są spoko. Nie mają pompatycznego wydźwięku, też zwyczajne, jak noszenie koszulki z ulubionym zespołem muzycznym czy jakimkolwiek innym przedmiotem. Jednak wydarzenia i osoby zasługują na tyle szacunku, by nie wyciągać ich z historii bez sensu.
  7. Offtopowe pogawędki

    Da się, da się. Propaganda, manipulacja, czy skojarzenia. umysł to wszystko pochłania i to później się w życiu odbija. W historii na te sposoby forsowano polityków i przywódców, dzisiaj propagandowe metody wynikają same z siebie i działają. Zauważ, że większość nowych idoli, między innymi youtuberów, jest zrobiona na takim "wyhajpowaniu" ich. Jest bum i stają się sławni dlatego, że są sławni. Nie mają sobą nic zachęcającego do zaoferowania poza tym, że są znani. Patrząc na dzisiaj najpopularniejszych twórców możemy zauważyć, że taka marka jak Minecraft wcisnęła dzieciakom idoli, bo chcąc oglądać taką grę, trafiały od youtubera do youtubera (jeden odcinek nie wystarczy, a ja chcę oglądać TĘ GRĘ) i traf chciał, że na jednego czy drugiego dzieciaki trafiały częściej, niż na innych. No a przez to, że trafiano na niego częściej, więcej osób go oglądało, bo duża liczba wyświetleń kojarzy się z wysoką jakością. Tak oto gra do grania, przez to, że była oglądana, wcisnęła idoli, którzy wybili się tylko cyferkami. Dzisiaj te cyferki dalej trzymają ich na szczytach, nawet po zmianie contentu. Jeszcze dodam, że większość idoli istnieje tylko dlatego, że mamy świadomość ich istnienia. Ludzki mózg odczuwa takie głupie uczucie, jak sentyment, więc jak widzi coś często i najważniejsze, poznaje to przed czymś, to ma do tego większy pociąg. Dzisiaj wchodzisz na YT nie wiedząc, co chcesz oglądać i klikasz popularne, no i wszystko się wyjaśnia Telewizja działa tak samo, trąbiąc o jednej osobie wyrobisz jej fanów, bo ktoś się zainteresuje "a kto to jest" i zacznie szukać. Oczywiście, nie koniecznie weźmie tę osobę za idola, ale tak jak ta osoba postąpi jeszcze wiele innych, dzięki rozgłoszeniu informacji o tym człowieku więcej osób "go sprawdzi" i tym sposobem więcej osób się nim zainteresuje i więcej weźmie go za idola. Prawda jest taka, że z nikogo można zrobić gwiazdę tylko przez trąbienie o nim. Trąbisz, ten nikt staje się znany, robią z nim wywiady, wywiady trafiają do miliona osób, 800 tysięcy się z nich śmieje, a 200 tysięcy je lubi. Gdyby nie było trąbienia, nikt by nawet nie wiedział o istnieniu tego nikogo, ale ten nikt teraz jest kimś. XXI wiek jest pięknym wiekiem propagandy, bo zupełnie nikt nie zauważa tego, że ona dzieje się cały czas dookoła nas. Chociaż może to moja lekka paranoja przez czytanie biografii pewnego sławnego propagandzisty ^^
  8. Offtopowe pogawędki

    Zamiast narzekać na to, jakie czasy były kiedyś i jakie są teraz, wszystkim radzę
  9. Włosi strasznie stracili chęć walki po tym, jak Niemcy zaczęli ich używać do osłaniania swoich odwrotów. Cały "sukces" ewakuacji Panzergruppe Afrika/Afrika Korps był zbudowany na tym, że Włosi byli zostawiani z tyłu na pewną śmierć, by spowolnić aliantów. Zresztą, wcześniej też uczestniczyli w kilku misjach samobójczych, robiąc zwyczajnie za wabiki albo odciągacze uwagi. Niemieccy wojskowi nie byli dla nich dobrymi sojusznikami
  10. Offtopowe pogawędki

    Moim zdaniem, Darkest Hour wyszło najlepiej. To taka ulepszona wersja HoIa 2, serdecznie polecam
  11. Offtopowe pogawędki

    Jakie mity? W dziennikach dowódców Wehrmachtu i Polaków były zapisane duże liczby, kilka szturmów i dni walki, razem z odnotowaną ilością wystrzelonych pocisków i zrzuconych bomb. Jak dokumenty z 39 mogą być powojenną propagandą? Masz jakiekolwiek źródła? Mnie popiera nawet głupia Wikipedia A także niemieckie książki takie jak, na przykład "Hitlers erster „Blitzkrieg“ und seine Auswirkungen auf Nordosteuropa" Horsta Rhode
  12. Offtopowe pogawędki

    To też jest gra typu aby szybciej klikać, chociaż polecam bo bardzo fajna produkcja, kampania świetnie zrealizowana, najfajniejsza dla mnie misja to chyba ta gdzie trzeba pozbyć się Niemieckiego Asa pancernego Ja się dobrze bawiłem w CoHu, ale największą satysfakcję sprawiły mi dopiero mody. Najlepszy jest chyba Europe at War, czyni grę dużo bardziej realistyczną. Dużo większe obrażenia jednostek, celność, zasięg, realistyczne wartości pancerza w pojazdach (M3 Lee w Afryce miażdży czołgi niemieckie jeśli nie mają wsparć dział, a Sherman to dopiero masakra :D). Fabularyzowane, oskryptowane mapy pod tryb multiplayer, dostępne jednostki zależne od okresu wojny, na którym odbywa się mapa. Tak samo ze wsparciem z doktryn. Jeden dobrze rozstawiony oddział może zatrzymywać całe armie, ale równie dobrze może zostać zniszczony w kilka sekund przez myślącego przeciwnika. Właśnie to mi najbardziej w CoHu przeszkadzało i strasznie odrzuca mnie od CoHa 2. Olbrzymia przeżywalność jednostek, stojąc twarzą w twarz żołnierze strzelają do siebie minutami. W Europe at War dwa, trzy strzały im na siebie starczają. Wspiera to bardziej szybkie myślenie, niż szybkie klikanie. Chociaż drugie musi nadążać za pierwszym
  13. Pierwszego dnia? Zgodnie z dokumentacją niemiecką, bardzo wielu żołnierzy Wehrmachtu zginęło, bo po przekroczeniu bramy składnicy wpadli bezpośrednio pod ogień (jeśli dobrze kojarzę, to...) dwóch karabinów maszynowych, jednocześnie polskie moździerze rozpoczęły ostrzał wyrwy w murze. Jedyną drogą ucieczki Niemców było wbiegnięcie w ostrzał moździerza. Ta sama taktyka odparła jeszcze kilka następnych szturmów. Strzelania było sporo, bo niemieckich szturmów było aż 14. Aż 14, mimo tego, że cały czas mieli wsparcie lotnictwa i z morza. 7 dni zadawania strat. Jak na 10 krotną przewagę wroga (nie wliczając niemieckich załóg artylerii, marynarzy i lotników, tylko piechota), to niezły wynik. Nawet dzisiejsze niemieckie źródła, jako najniższą możliwą liczbę zabitych pod Westerplatte podają 300 osób. Chciałbym się dowiedzieć, skąd się wzięło Twoje 50
  14. 1st Jägers - Polish Section

    Mają plany na 2018? Trochę dalekosiężne
  15. I think it's good idea. It will balance ground vs planes, and planes vs planes. How planes vs planes? Planes with worse maneuverability will be able to kill without flying at enemy tail for that long. But with nerf of FJ, planes spawn cost should get lower. It's the simplest way for balance, and it fix two parts of the game.